[płyty]
Heavy Metal Pages  

Lost Horizon - Awakening The World

Skład: Wojtek Lisicki - g, Christian Nyqvist - dr, Martin Furangen - b, Daniel Heiman - voc.
Produkcja:
Wydawca:
Music For Nations, 2001

 

Awakening The World to album, z którym Lost Horizon wkracza na Heavy Metalową arenę. Lider grupy, Polak, Wojtek Lisicki debiutował w 1990 r. z zespołem Highlander. Nagrali trzy dema i na tym koniec, grupa rozpadła się. Trochę później w 1994 r. pod szyldem Luciferion, Wojtek wydał album zatytułowany Demonication (The Manifest) (95), jednakże egzystencja tego projektu została zawieszona w 1997 r.
W roku 1998 z prochów Highlander`a powstaje Lost Horizon. Byli muzycy Higlander`a zasileni świeżą krwią Daniel`a Heiman`a (vokal) nagrywają rewelacyjny materiał i wydają go pod skrzydłami Music For Nations.

I w ten właśnie sposób trafia do nas Awakening The World, debiucik naprawdę nieprzeciętny, szczery i żywiołowy. Słuchając płyty czuje się, że muzyka ta płynie prosto z serca, metalowego serca, tu nic nie jest robione na siłę, tworzenie i granie to dla muzyków Lost Horizon rzecz naturalna, nie sprawia im to najmniejszego trudu.

Dowodem na opanowanie tego szlachetnego rzemiosła niech będzie zamykający płytę ponad 9-cio minutowy utwór, który nie pozwala się nudzić ani przez chwilę, rozbudowany, bardzo zróżnicowany potwierdza zaawansowanie techniczne debiutantów.
Cała płyta to przemyślany koncept, teksty, okładka, wygląd muzyków, pozostała część graficzna i ogólny przekaz są jednością. Jak sam tytuł ukazuje, celem Lost Horizon jest przebudzenie świata. Przebudzenie zniewolonych i zaślepionych ludzi, którzy padają ofiarą wampirów życia, narzucających im pewne wartości i tłumiących ich naturalne odruchy.

Muzycznie album jest równie dobrze przemyślany jak sama ideologia. Ciekawe aranżacje, świetna praca sekcji rytmicznej, chórki, zabójcze melodie i riffy oraz górujący nad wszystkim rewelacyjny wokalista (czasem przypominający Scheepers`a czasem C.O.E. (ex - Scanner), czasem ... mniejsza o to, kogo przypomina, jest po prostu genialny) składa się to wszystko na płytę o potężnym powerowym uderzeniu.

Dawno nie słyszałem tak dobrego debiutu, kapitalna płyta. Dodatkowo dumą napawa mnie fakt, że liderem i głównym sprawcą całego zamieszania jest nasz rodak. (5,7).

Tomasz Książek